Pustaki... Denko Styczeń 2015 :) ~ In my secret world...

wtorek, 10 lutego 2015

Pustaki... Denko Styczeń 2015 :)

Jak zwykle mam spore opóźnienie w projekcie denko, chyba normą stanie się u mnie ich publikacja około 10 każdego miesiąca ;) Składowanie pustaczków idzie zawsze tak fajnie, ale wziąć się mi później za ich obfocenie tak ciężko... ;) Nie przedłużając zatem - zapraszam :)



1. Nougat London, Revitalizing Bath Treatment, Odżywcza kuracja kąpielowa, tuberoza & jaśmin
Jednym zdaniem
: Zniewalający zapach i świetne właściwości sprawiają, że sól wspominam z dużą nostalgią :) Recenzja >>TUTAJ<<
Czy kupię ponownie
: Tak


2. BingoSpa, Japanese body scrub
Jednym zdaniem
: Peeling do ciała który tak naprawdę okazał się ... solą do kąpieli ;) Dość niewygodna aplikacja, trzeba się było nagimnastykować by zrobić z niego użytek... Recenzja >>TUTAJ<<
Czy kupię ponownie
: Nie


3. Balea, Exotic Shower, żel pod prysznic w postaci pianki
Jednym zdaniem
: Zakochałam się tak w jego postaci lekkiej pianki jak i orzeźwiającym letnim zapachu. Mam nadzieję że uda mi się upolować jeszcze mały zapasik (edycja limitowana). Recenzja >>TUTAJ<<
Czy kupię ponownie
: Tak
 

4. Noni Care, Garden od Eden, tonizujący żel pod prysznic
Jednym zdaniem
: Bogactwo owocowych ekstraktów zdecydowanie wyróżnia ten żel wśród tysiąca innych. Piękny zapach dodaje energetycznego kopa na dobre kilka godzin. Recenzja >>TUTAJ<<

Czy kupię ponownie
: Tak

5. Le Petit Marseiliais, żel pod prysznic olej z orzechów laskowych i mleczko pszczele
Jednym zdaniem
: U nas niestety niedostępny, przywiozłam latem z Grecji. Żel świetnie wygładza i nawilża skórę, po wyjściu spod prysznica nie trzeba nakładać balsamu czy masła. Do tego ciekawy i intrygujący zapach, który na długo pozostaje na skórze.
Czy kupię ponownie
: Tak

6. Balea men, żel pod prysznic Wake Up Call
Jednym zdaniem: Choć żel skierowany jest do mężczyzn lubiłam i ja od czasu do czasu po niego sięgnąć. Niezwykle pobudzający i rześki zapach, fajne działanie oczyszczające. Do tego śmiesznie niska cena. Szkoda tylko że tak ciężko dostępny...
Czy kupię ponownie: Tak




7. Barwa, Miss, Kojący krem pielęgnacyjny do rąk z ekstraktem z kokosu
Jednym zdaniem
: Urzekł mnie zarówno kokosowym zapachem jak i swoimi niezłymi właściwościami pielęgnacyjnymi. Wyniosłam go do pracy i wszyscy mi podbierali ;) Recenzja >>TUTAJ<<
Czy kupię ponownie
: Tak


8. Isana, Kremowe mydło Mango & Pomarańcza
Jednym zdaniem
: Bubelek - teoretycznie przeznaczony do skóry suchej, moją przesuszał jeszcze bardziej. Nie ratował go nawet zapach - błyskawicznie ulatniał się z dłoni...
Czy kupię ponownie
: Nie
 

9. Bandi, C-White, krem do rąk  z witaminą C
Jednym zdaniem
: Mój ostatni ulubieniec jeśli chodzi o pielęgnację dłoni! Rozpieszczał je niesamowicie zapewniając doskonałe nawilżenie i wygładzenie. Recenzja >>TUTAJ<<
Czy kupię ponownie
: Tak 




10. Hean, Puder ryżowy
Jednym zdaniem
: Mój ulubieniec w temacie pudrów ryżowych. Świetnie matuje skórę doskonale wpisując się jej naturalną tonację. Mój odcień - 303. Recenzja >>TUTAJ<<
Czy kupię ponownie
: Tak

 

11. Lirene, Kojąco-nawilżający krem z DUO-C, Cera Wrażliwa
Jednym zdaniem
: Leciutki w konsystencji a przy tym działający cuda! Świetnie koi, łagodzi i przywraca skórze komfort. Recenzja >>TUTAJ<<
Czy kupię ponownie
: Tak

 

12. Balea, szampon More Blonde
Jednym zdaniem
: Podkreśla naturalne złote refleksy we włosach, doskonale je przy tym oczyszczając i pielęgnując. W duecie z odżywką spisuje się świetnie! Recenzja >>TUTAJ<<
Czy kupię ponownie
: Tak


13. Dove, Go Fresh, antyperspirant grapefruit & trawa cytrynowa
Jednym zdaniem
: Skusiła mnie promocyjna cena i spora pojemność, jednak zapach dość szybko zmęczył. Na dłuższą metę przypominał ... kostkę do wc...
Czy kupię ponownie
: Nie


14. Beyonce, Midnight Heat, woda perfumowana
Jednym zdaniem: Zapach zmysłowy a przy tym ani odrobinę nie przyciężki, idealnie sprawdza się na wieczorne wyjście czy romantyczną kolację. Niesamowicie długo trzyma się skóry, utrzymuje się na ubraniach.

Czy kupię ponownie: Tak



Próbki, saszetki:


- Ahava, krem nawilżający
- Delia, maska z zieloną glinką
- Soraya, glinkowa maseczka do cery tłustej i mieszanej
- Balea, maska peel-off

To wszystko tym razem, odnalazłyście wśród moich pustaków swoich ulubieńców?

44 komentarze:

  1. Super denko, na razie z niego nic nie znam niestety. A u mnie uzbierało się już pół reklamówki na luty :D

    OdpowiedzUsuń
  2. chciałabym kokosowy krem do rąk Barwa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio za namową zakupiłam ten żel meski Balea i widzę że też powinnam być zadowolona (bo wiadomo chopu też się podkrada czasami zele) jak zwykle sporo i dużo ciekawych pustaków - zainteresował mnie żel LPM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za LPM szczególnie tęsknię, a niestety szybko go sobie znowu nie sprawię...

      Usuń
  4. Ja bardzo lubiłam zapach tego dezodorantu Dove

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie kończę ten żel z Noni i aż mi żal, że nie będę już czuć tego zapachu :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ojej, naprawdę podobał Ci się zapach egzotycznej Balei? dla mnie był koszmarny! opisywałam go u siebie w bublach ;) bardzo bym chciała wypróbować krem do rąk Bandi, to jakaś nowość? dawno nie zaglądałam na stronę producenta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co nos o inne odczucia :)
      tak, ta linia Bandi z witaminą C to nowość :)

      Usuń
  7. Balea żel w postaci pianki chętnie bym wypróbowała!

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo tego nazbierałaś. Kosmetyki te są mi jednak obce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten żel pod prysznic w postaci pianki Balea jest baaardzo kuszący!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic z tych kosmetyków nie używała, ale miałam przyjemność wąchać zapach Beyonce i przepadłam w nim! Cudny!

    OdpowiedzUsuń
  11. Spore denko. Miałam tylko ten żel Noni Care- boski zapach :))

    OdpowiedzUsuń
  12. żel w postaci pianki miło wspominam

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie zapach mydła długo się utrzymuje na dłoniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie pierwszy raz w tym miesiącu nie pojawiło się denko, bo miałam małą garstkę ;) gratuluję zyżyc :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z dezodorantów Dove lubię tylko wersję z ogórkiem :D Wiele ciekawych kosmetyków zużyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ciekawa tego kremu nawilżającego z Ahava :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nie próbowałam żadnego z twoich zdenkowanych, a widzę tu kilka pokus ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo tego :) Kojarzę tylko ten krem do rąk Bandi, ma go moja mama i podkradłam jej dwa razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kokosowy krem do rąk Barwa uwielbiam :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję zużyć ;) mi to tak szybko nie idzie hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  21. żel pod prysznic w postaci Pianki od Balea?! chce!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam żadnego produktu, a zainteresowała mnie pianka z Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Omojboze ! Chciałabym tyle zużywać, teraz mi idzie strasznie opornie w szczególności, ze w lutym zuzywam próbki :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubie szampony Balea, ale chyba Oil Repair zostaje moją ulubioną serią na wieki wieków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. planuję je sobie sprawić podczas najbliższej wizyty w DM-ie :)

      Usuń
  25. Chyba niczego z Twojego denka nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję denka, sporo zużyłas ;) również używam deo Dove i mydło Isana :)

    OdpowiedzUsuń

Strony

Obsługiwane przez usługę Blogger.

© In my secret world..., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena